wtorek, 31 maja 2016

Moja pierwsza sowa, uszyta ręcznie

Już od bardzo dawna "chodziła" za mną sówka poduszka/sówka maskotka.
Bardzo podobały mi się prace  podglądane na fb czy blogach, zrobione własnoręcznie.
Nie wiem czemu, ale wydawało mi się, a raczej ubzdurałam sobie, że takie maskotki
 można tylko i wyłącznie uszyć na maszynie.
 Nie posiadam maszyny do szycia, plany o uszyciu sówki poszły na bok.
Któregoś dnia, bam! Olśniło mnie, uszyję taką sówkę ręcznie!
Jak postanowiłam, tak zrobiłam :).


Zdjęcia w trakcie, a tu już gotowa:





Jak na pierwszy raz jestem z siebie bardzo dumna, myślę że nie wyszła najgorzej :).
A co Wy o niej sądzicie? 
Wiem, że ma parę niedociągnięć i nie jest idealna, do tego trzeba czasu :).

Pozdrawiam Kasia


4 komentarze:

Będzie mi miło jeśli zostawisz po sobie parę słów :).