czwartek, 27 marca 2014

Maly mix

Witam wszystkich serdecznie :).
Ostatnio trochę się u mnie dzieje i w życiu i w lepieniu ;).
Dlatego mały mix z tego co zrobiłam.
W paru przypadkach mogłam poprawić niektóre szczegóły, ale jak to mówią
człowiek uczy się całe życie :).

Na sam początek owieczki/baranki:


Króliczek, który miał być inny i wiem że w następnym
poprawię błędy jakie popełniłam.
A co wy o nim sądzicie?


Wielkanoc to głównie pisanki, a więc i u mnie trochę
malowanych jaj ;):


I mój ulubieniec ;), królik wcinający ciasteczko. 
Taki z niego mały łasuch ;).


Mam nadzieję, że coś się wam spodoba ;).
Czasem prace wychodzą "jak malowane", a 
czasem coś mi w nich nie gra.
No nic trzeba się uczyć na błędach :).









poniedziałek, 17 marca 2014

Czerwona kurka

Dziś szybki wpis, kolejne stworki
czekają na malowanie ;).

Przedstawiam wam czerwona kurkę 
z wiszącymi nóżkami:



Czekam na wasze opinie :).



niedziela, 9 marca 2014

Pan i Pani Krolik

Tak jak obiecałam zaczyna się u mnie robić świątecznie :).
Dziś mam wam do pokazania pewną parkę.
Od czasu do czasu w przypływie weny, mam
ochotę na bardziej szczegółowe lepianki, którym
trzeba poświęcić więcej czasu niż prostszym ozdobą.
Mimo, że efekt końcowy podoba mi się to 
jednak znalazłam parę rzeczy do zmiany.
Chyba prawie każdy tak ma, że w
swoich pracach widzi niedociągnięcia ;).
 Na pomysł zrobienia takiej parki 
wpadłam już jakiś czas temu.
Czekały cierpliwe aż je ulepie, a później pomaluję.
Pan Królik musiał trochę dłużej poczekać
na makijaż, ale myślę że
warto było ;).









Ciekawa jestem co wy o nich sądzicie. 
Nieskromnie przyznam, że najbardziej jestem
zadowolona z marchewek i z torebki Pani Królik :).

Miłej niedzieli życzę :).




sobota, 8 marca 2014

Zaleglosci

Zaległości, czyli to co dawno zostało zrobione a dopiero
teraz doczekało się zdjęć ;).
Jednak warto czasem zrobić porządek na dysku :).




Aniołki zrobione z myślą jako
dodatek do prezentu ;).
A już niedługo zawitają u mnie święta :).




czwartek, 6 marca 2014

Niebieskie serduszka czyli male ramki

Bardzo, bardzo dziękuje wam
za miłe słowa pod postem o 
drugim życiu żaróweczki :).
Ciesze się, że udało
mi się pokazać wam coś
czego jeszcze nie widziałyście :).
Mam w planach kolejne takie wisiorki, ale
kiedy to się okaże ;).
Jeśli ktoś nie wie o czym pisze zapraszam
do tego postu: klik.

A dziś mam wam do pokazania serduszka, które
są ramkami na małe zdjęcia.
Robione według zamówienia ;).







Dziś skończyłam malować pewnego "pana",
już niedługo pokażę efekty swojej pracy ;).



środa, 5 marca 2014

Drugie zycie zaroweczki

Co robi kobieta, kiedy jej mąż mówi, że w aucie spaliła się żarówka?
Robi biżuterię :).
Mój mąż spojrzał na mnie ze zdziwieniem, ale
skoro chce to proszę.
Żaróweczka długo nie musiała czekać, aż
ją "popsuję" i zrobię z niej świecidełko.
Sama byłam ciekawa co mi wyjdzie i 
jak najszybciej wzięłam się do pracy.
Niestety nie zrobiłam zbyt dużo zdjęć
w trakcie pracy, ale tak
się zaczęło:


Gdy wydrążyłam z żarówki wszystkie
dziwne rzeczy, powrzucałam do środka
małe koraliki, aby coś połyskiwało z środka
żarówki :).

Następnie okleiłam metalową część żarówki, 
dodałam drucik, który zakryłam guzikiem, aby
wszystko wyglądało estetycznie.
Gotowy wisiorek prezentuje się tak:





Mąż był pod wrażeniem, nie
spodziewał się, że z żarówki
samochodowej może powstać biżuteria ;).
Lubię unikatowe świecidełka i ten wisiorek
z pewnością taki jest.
Ciekawa jestem waszego zdania.
A może wy też robiłyście 
coś z żarówki?
Dziękuje za wasze odwiedziny :).