wtorek, 30 grudnia 2014

Etykiety na prezenty i życzenia na Nowy Rok :)

Wczoraj pisałam, że mało tworzę, a jednak coś zrobiłam.
Zapomniałam się wam pochwalić jakie etykiety na 
prezenty zrobiłam moim bliskim w tym roku ;).








I znowu w ruch poszły wszystkie "przydasie" ;).

W tym roku to już mój ostatni wpis. 
Nie było ich dużo, może w przyszłym to się zmieni :).



poniedziałek, 29 grudnia 2014

Album z pamiątkami

Blog zalega kurzem, jakoś mam mniej weny do tworzenia czy pisania.
Nie wiem czy to po prostu lenistwo czy ciąża, bo odkąd jestem w tym jak to mówią
błogosławionym stanie chęci do tworzenia mam mniej ;).
Nowe mieszkanko, aż się prosi o jakieś ozdoby, o coś co zawsze
robiłam aby mój mały świat miał swój niepowtarzalny wygląd i klimat.
I co? I za dużo się nie działo. Wprawdzie coś tam powiesiłam, coś zrobiłam, jednak
to ciągle nie to. Chyba po prostu muszę odpocząć i od blogowania i do tworzenia.
Szkoda mi znikać z tego świata na dobre, ale pewnie jeszcze trochę i 
ten świat zapomni o mnie ;).

Jednak aby nie było tak smutno na tym moim blogu mam dla was zdjęcia
mojego albumu, taki scrapbooking w moim wykonaniu ;).
Album jest zbieraniną wszelakich pamiątek z wycieczek, podróży czy 
wypadów do kina, teatru. Jestem sentymentalna co zrobić ;).
(uwaga dużo zdjęć)


















Dziękuje tym, którzy dotarli do końca :).
Większość ozdób które wykorzystałam do albumu to typowa
zbieranina, Czyli guziki, kawałek bluzki, sznurki, wycięte wzory
z papieru do pakowania itp ;).
Następny album będzie pewnie albumem ciążowym.
Kartki już są, czekają tylko na moje natchnienie ;).

Pozdrawiam i miło mi, że ktoś tu jeszcze zagląda :).



środa, 5 listopada 2014

Smak lata ;)

Witajcie kochani :). 
Dziś przychodzę do was z czymś innym niż rękodzieło :).
(Wpis skierowany do osób +18 ;))

Ostatnio udało mi się dostać do kampanii Streetcom gdzie mam przyjemność spróbować nowego 
Ballantines Brasil z nutą limonki. Jestem zadowolona, że udało mi się dostać akurat do tej kampanii.
Dlaczego? Kto nie lubi w zimowe chłody zasmakować trochę lata, usiąść z drinkiem w dłoni przed kominkiem i poczuć promienie słońca i marzyć...o wakacjach, beztrosce, odprężyć się.
Myślę, że każdemu należy się czasem taki mały relaks ;).
Ballantines zaskoczył mnie ciekawym, orzeźwiającym smakiem. Lubię whisky, ale nie sądziłam, że
połączenie go z limonką będzie tak pozytywnym zaskoczeniem ;).
Idealny na przygotowanie imprezki w letnim-Brazylijskim stylu.
Mam taka w planach i myślę, że będzie udana :).

"Ballantine's Brasil-tu spotyka się szkocka tradycja
z brazylijską radością życia.
Lekki i orzeźwiający smak został uzyskany poprzez połączenie whisky ze Szkocji z macerowaną skórką z brazylijskiej limonki. 
Ballantine's Brasil idealnie pasuje do drinków oraz do serwowania na lodzie. 
Złocisty trunek zamknięty w nowej, przezroczystej butelce gwarantuje jakość marki Ballantine"s i odkrywa przed Tobą nowe, orzeźwiające oblicze smaku."


A że to moja pierwsza kampania w Streetcom to ciesze się jeszcze bardziej :).

Mam nadzieje, że wybaczycie mi małe  "chwalenie się" :).
I was zachęcam do rejestracji w Streetcom gdzie można testować różne produkty :).







piątek, 31 października 2014

Halloween

Miałam ambitne plany aby zrobić na ten dzień jakieś figurki straszaki, ot tak.
 Jak wyszło tak wyszło i zamiast solnych stworów powstały jadalne ;). 
Na bardziej finezyjne dekorowanie wpadłam po fakcie, jak już polukrowałam ciasteczkowe potwory.
 Oj coś ciężko idzie mi tworzenie nawet na słodkiej masie ;).


Przynajmniej mój mąż ma dryg do tworzenia i dzięki 
temu mamy taką dynię:


Dziś krótko bo jakoś weny brak do pisania, wiem że dawno mnie nie było, ale chciaż tym
wpisem chciałam pokazać, że żyję ;). Do miłego :).




wtorek, 23 września 2014

Kartki okolicznosciowe i co u mnie

Witam wszystkich serdecznie :).
Dawno mnie nie było i jeszcze trochę to potrwa. Przerwa w blogowaniu
myślę każdemu jest potrzebna raz na jakiś czas. Moja przerwa jest akurat wymuszona, ale 
ciągle pocieszam się że jeszcze trochę. Remont dobiega końca, jeszcze parę rzeczy i w tym miesiącu przeprowadzamy się do swojego M :). Bardzo się z tego cieszę, ale najbardziej z tego, że 
kończy się remont i mieszkanie na dwa domy. 
Takie mieszkanie jest męczące i dla nas i dla portfela ;). 
Międzyczasie spadło na nas parę kłopotów, ale jak to mówią po 
burzy zawsze wychodzi słońce i mam nadzieję, że to słońce już wychodzi :).
Starałam się tworzyć coś od czasu do czasu i średnio mi to idzie.
Ulepione aniołki od sierpnia czekają na pomalowanie, inne moje
pomysły tez czekają na dokończenie albo na zrealizowanie. 
Przyszła jesień to będzie kiedy nadrabiać swoje pomysły.
Jednak coś mi się udało zrobić i powstały takie o to dwie karteczki:





Grafiki wykorzystałam ze starej pocztówki i papierowej podkładki pod kubek ;).

Mam nadzieję, że jeszcze do mnie zaglądacie i poczekacie na lepsze
czasy w moim blogowaniu ;).
A teraz lecę do was popatrzeć jakie cuda stworzyłyście :).
Miłego dnia!





czwartek, 21 sierpnia 2014

DIY na przypinkę

Witajcie kochani :). 
Kursik na przypinkę powstał w sumie przypadkowo, podczas modyfikowania starej przypinki pomyślałam, że może komuś podsunę pomysł na taką przeróbkę i pstryknęłam parę zdjęć ;).

 

Do tej małej metamorfozy potrzebujemy:
-materiał
-mocny klej np. Magic
-kombinerki
-starą przypinkę
-nożyczki
-jakąś ozdobę do przyklejenia u mnie motyl ;)

 

Zaczynamy od otworzenia naszej przypinki za pomocą kombinerek:


Następnie wycinamy z materiału okrąg i dopasowujemy do naszej przypinki, tak aby
materiału nie było za dużo i można było podkleić materiał od spodu:




Gdy już nasza przypinka dostała nowe "ubranko" czas na motyla.
Smarujemy klejem i przyklejamy:


I gotowe! :)
Nasza stara-nowa przypinka jest gotowa do użycia ;).


Prawda, że proste? Mam nadzieję, że komuś taki kursik się przyda, a jeśli
tak to miło mi będzie jeśli o mnie wspomni inspirując się tym kursem :).

Zmykam do prac remontowych, a tych nie ubywa tylko przybywa!
Byle do przodu, tak sobie powtarzam na pocieszenie ;).

Miłego wieczoru :).










wtorek, 5 sierpnia 2014

Podsumowanie wymianki, zakładki i dlaczego zaniedbałam bloga ;)

Patrząc na poprzedniego posta i datę nad nim, aż mi się wierzyć nie chciało, że to już minął miesiąc
odkąd coś nowego pojawiło się u mnie na blogu. Czas leci mi ostatnio jak szalony i niestety ucierpiał na tym blog. Wkrótce przeprowadzamy się do swojego, małego, wymarzonego mieszkania i sami rozumiecie ile z tym jest zachodu ;). Pakowanie, pakowaniem, ale zawsze jest cos jeszcze do zrobienia. Mały remont przerodził sie w duży, a więc jest co robić i człowiek zastanawia się czemu doba nie jest dłuższa.
No nic mam nadzieję, że gdy z mężem ogarniemy ten nasz mały świat i będziemy mogli
mieszkać jak ludzie, to wrócę do blogowania jak wcześniej :). 
Patrząc po liczniku ktoś tu jeszcze zagląda, za co dziękuje i proszę o cierpliwość :).

Dość marudzenia, mimo tego całego szaleństwa zapisałam się na wymiankę Motylkową, aby
całkiem nie zwariować z remontem i znaleźć chwile przyjemności ;).
Wymiankę zorganizowała Małgorzata z bloga Upominkowy Świat.
Do wymianki zostałam wylosowana z Milką z bloga Rozmaitości Milki, a oto co wysłałam dla niej:





Przydasie, oczywiście masa solna i słodkości, takie prezenciki poleciały ode mnie, a od Milki dostałam takie prezenciki:





Piękne motyle wykonane z papieru, słodkości, karteczka i motylki do przyklejenia na szybę :).
Milka bardzo Ci dziękuje za wymiankę i za piękne prezenty :).

Gdy szykowałam paczkę dla Milki wpadł mi do głowy pomysł z zrobieniem 
zakładek do książek. Ostatnio tworzenie różności z papieru sprawia mi 
przyjemność i pomyślałam, czemu nie spróbować zrobić zakładek.
Ciekawa jestem co o nich sądzicie, wiem że nie są dobrze wykonane, ale jak
na pierwszy raz chyba nie jest źle?




Na dziś to tyle, uff rozpisałam się :).
Dziękuję, że dotrwaliście do końca i za odwiedzinki :).