środa, 11 września 2013

Mój pierwszy raz z transferem

Metoda transferu zaciekawiła mnie już jakiś czas temu.
Nie zdawałam sobie sprawy, że to taki prosty sposób na uzyskanie dowolnej grafiki w miejscu którym chcemy.
Dzięki uprzejmości Agnieszki z Moje Ręczne Hokus Pokus która przysłała mi grafiki,  mogłam spróbować tej fajnej metody na swoim domowym gruncie ;).



Gdy tylko grafiki wpadły w moje ręce miałam już pewien pomysł na nie. Najpierw tą metoda miałam ozdobić koszyk, ale jeszcze się nie doczekał ;).
Na pierwszy ogień poszła stara drewniana deska do krojenia.
Pomalowałam ją farbą akrylową i zaczęłam cudować z transferem ;).


Gdy grafika znalazła się już na desce brakowało mi jeszcze czegoś i tak wpadłam na to, żeby zrobić plamy z kawy. Do mojej kuchni pasuje idealnie ;). Kolejna mała deseczka tym razem czeka na swoją kolej i mój romans z transferem z pewnością będzie kwitł ;).










11 komentarzy:

  1. Wygląda bardzo fajnie, pierwszy raz się spotykam z tą metodą i bardzo mnie ona zaciekawiła, będę musiała poczytać na ten temat trochę więcej ;) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje :). Metoda łatwa więc zachęcam do spróbowania :).

      Usuń
  2. Super!;) Pięknie to zrobiłaś.:) Ciekawa technika, nie znałam jej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje, bardzo się ciesze że nie tylko mi się podoba ;).
      Ja też długo zastanawiłam się jak to dziewczyny robią, że mają takie piękne grafiki na drewnie :). A to nie jest takie trudne :).

      Usuń
  3. Transfery są fajne, też jestem ich fanką:) Podoba mi się pomysł z tymi plamami po kawie, pewnego pięknego dnia go zmałpuję:DDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A proszę małpuj, małpuj :D. Ja na ten pomysł wpadłam przypadkiem i spodobał mi się :).

      Usuń
  4. muszę kiedyś spróbować tego transferu, pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Transferowanie bardzo wciąga;-) Efekt świetny i daje tyle możliwości:-)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło jeśli zostawisz po sobie parę słów :).